autor: ping | dodano: 14.02.2006
SoundBlaster X-Fi – Xtreme Fiction?
- Ilość odsłon: 381410
- Ilość komentarzy: 1
- Drukuj artykuł
- Forum
- AAA
- RSS
Wstęp
Ostatnimi kartami dźwiękowymi przetestowanymi na łamach naszego serwisu były dwa modele ze średniej półki, których producentem jest dobrze wszystkim znanym Creative. Od tamtej recenzji minęło trochę czasu, w międzyczasie nastała nowa era wśród kart dźwiękowych, którą zapoczątkował model tajemniczo zwący się X-Fi.
Pod tą nazwą kryją się (jak na razie) cztery modele kart dźwiękowych przeznaczonych dla bardziej zamożnej części użytkowników komputerów oraz dla tych, którzy bardzo cenią sobie jakość dźwięku. Dzięki uprzejmości firmy Creative w tej recenzji przedstawimy wam „najmocniejszy” z dostępnych dzisiaj modeli, którego pełna nazwa to SoundBlaster X-Fi Elite Pro oferujący wszystko co ma do zaoferowania nowe dziecko sławnej serii SoundBlaster.
W recenzji nie będziemy zagłębiać się w budowę karty, skupimy się natomiast na tym co ma ona do zaoferowania użytkownikowi, który po prostu chce posłuchać czystego dźwięku.
Ekstremalna wierność
Tytuł tego podrozdziału zdradza słowa od jakich pochodzi skrót X-Fi (z ang. eXtreme Fidelity). Creative zdecydował się tak ochrzcić swoje najnowsze dziecko ze względu na to, że po raz kolejny podnosi on poprzeczkę w konkurencji „dźwięk najlepszej jakości” (najwierniejsze brzmienie) dzięki nowym podzespołom o niespotykanej do tej pory (jeśli chodzi o produkty przeznaczone komputerom osobistym) jakości.
Niewiarygodnie wysoka jakość dźwięku będzie przekładać się na wrażenia słuchowe każdego użytkownika tych kart, które będą wysyłać dźwięk domyślnie do wysokiej (nawet bardzo) klasy głośników i słuchawek.

Przydomek „extreme” w przypadku tego produktu nawiązuje do kilku ekstremalnych przypadków i sytuacji, które nas spotkają, kiedy będziemy chcieli skorzystać czy podczas korzystania z tej karty dźwiękowej. Aby cieszyć się ekstremalną wiernością dźwięku będziemy musieli zakupić ekstremalną kartę z serii X-Fi, ekstremalne głośniki (najlepiej z certyfikatem THX) a za to wszystko zapłacimy ekstremalną kwotę (nawet kilku tysięcy złotych).
Czym dzisiaj jest ekstremalność
W dzisiejszych czasach ciężko jest sprzedać za duże pieniądze coś co nie jest warte ich wydania. Dlatego Creative jak zwykle musiał się „nieco” postarać aby stworzyć produkt, który znajdzie wielu „nabywców-maniaków” gotowych wydać niemałe pieniądze. Efektem wieloletnich prac wielu bardzo mądrych osób jest właśnie X-Fi, który wg Creative jest warty swojej „nieskromnej” ceny ze względu na swoją „ekstremalność”, która tak dumnie przypominana jest na każdym kroku kampanii reklamowej.
X-Fi porusza się po kilku ścieżkach ekstremalności. Jedną z nich jest ekstremalne ulepszanie a inną ekstremalna innowacyjność.
Lepsze niż najlepsze
Od kilku lat rozwój kart dźwiękowych (głównie tych zintegrowanych, czyli najbardziej popularnych) kreowany był poprzez najłatwiejsze do wykonania zmiany. Oczywistym rozwojem jaki musiał i musi następować jest polepszanie jakości dźwięku. W tym celu korzysta się z co raz to lepszych przetworników itd., dzięki którym z głośników płynie jeszcze czystszy i bardziej przypominający („prawdę”) oryginalne nagranie dźwięk.
Jedną z głównych cech takiego rozwoju jest tzw. „stosunek sygnału do szumu” (oznaczany w skrócie jako SNR) wyrażany w znanych większości osób dB (decybelach).
Przypomnijmy sobie teraz poczciwe i niegdyś bardzo popularne magnetofony kasetowe. Być może pamiętasz jeszcze, że po wciśnięciu przycisku „PLAY” i przy większej wartości przy pokrętle ustawiającym głośność, podczas przerw między piosenkami z głośników wydobywał się szum. W dużej mierze (ale nie tylko!) spowodowany on jest właśnie zbyt małą wartością SNR (około 70dB w zależności od tego czy i jakiego używamy systemu redukcji szumów) kasety magnetofonowej. Od epoki takich źródeł dźwięku minęło już trochę lat. Obecnie standardem jakości dźwięku można określić dźwięk oferowany przez płyty Audio-CD. Z wiernym odtwarzaniem tak zapisanej muzyki radzą sobie bez problemu obecnie używane zintegrowane karty dźwiękowe, które nie wprowadzają do odtwarzanego przez głośniki dźwięku niemiłych dla ucha zakłóceń.

X-Fi jako kolejny produkt z serii SoundBlaster oferuje niespotykany dotąd w zastosowaniach domowych odstęp sygnału od szumu na poziomie 116dB! Oczywiście jest to wartość raczej „teoretyczna” (choć nie dosłownie) ale i tak jest ona zdumiewająca. Osiągnięto ją między innymi dzięki zastosowaniu nowych, ulepszonych przetworników dźwięku oraz nowej architekturze samego procesora dźwięku, która powoduje „powstawanie” mniejszych zakłóceń.
Podobnie jak poprzednie karty dźwiękowe firmy Creative, X-Fi potrafi odtwarzać dźwięk z częstotliwością próbkowania dochodzącą nawet do 192kHz przy 24-bitowej głębi.
Kolejnymi rzeczami, które zostały ulepszone są np. pozycjonowanie dźwięku, nakładanie efektów (EAX 5). Nie mówiąc (teraz) o ogólnej architekturze tworzenia/przetwarzania dźwięku przez procesor o nazwie kodowej CA20K1.
Ekstremalnie nowe
Zupełnie nowe funkcje oferowane przez X-Fi to np. 3DMIDI (umożliwia pozycjonowanie poszczególnych instrumentów w przestrzeni), 24-bit Crystalizer (polepsza jakość dźwięku, czyni go bardziej wyrazistym, czystszym), X-RAM (64MB pamięci zainstalowanej na karcie, pozwala np. zwiększyć wydajność w grach).
W dalszej części recenzji znajduje się kilka plików dźwiękowych prezentujących jak (mniej więcej) X-Fi przekształca i generuje dźwięk. Pliki zapisane są w formacie AACplus, do ich odtworzenia wystarczy nowa wersja Winamp.
Pliki te nie przedstawiają tego jak X-Fi gra w rzeczywistości, ponieważ to można sprawdzić tylko na X-Fi albo karcie do niej bardzo podobnej. Do tego nagrany dźwięk musiałby być skompresowany najlepiej do formatu HD, który zajmuje dość dużo miejsca a co za tym idzie, jego pobranie byłoby dość kłopotliwe. Pomogą one jednak przybliżyć działanie X-Fi.
| Steelpad 5H - zaufać zmysłom? | Aero 5.1, czyli przestrzeń w nauszn... | |
oceń artykuł:
(3.0/5.0, 24 ocen)
Komentarze (1):
~Gość (2010.03.16 11:19)
![SteelSeries 7H – słuchawki do zadań specjalnych [recenzja audio]](/zdjecia/104x69/07-05-2012/steelseries-7h-sluchawki-do-zadan-specjalnych-recenzja-audio.jpg)
![SteelSeries World of Warcraft MMO Mouse [Legendary] Edition – tylko dla fanów MMO?](/zdjecia/104x69/17-04-2012/steelseries-world-of-warcraft-mmo-mouse-legendary-edition-tylko-dla-fanow-mmo-1.jpg)
