autor: Mateusz Kowalski | dodano: 17.12.2009
Apple iPhone 3GS - biznesowy standard
- Ilość odsłon: 402240
- Ilość komentarzy: 4
- Drukuj artykuł
- Forum
- AAA
- RSS
Tagi: nokia telefon komórkowy apple telefon biznesowy apple iphone 3gs iphone 3gs
Wprowadzenie
Firma Apple znana jest ze swojego bardzo udanego marketingu. W 2007 roku pojawił się iPhone pierwszej generacji obsługujący sieci GSM/GPRS/EDGE, który zawierał masę niedoróbek i był chyba jednym z najbardziej kontrowersyjnych telefonów. Miał tyle samo zwolenników, co i przeciwników. Był uważany jako przełom, choć tak naprawdę nie było w nim nic aż takiego, co miałoby spowodować ten przełom ? przynajmniej patrząc na specyfikację techniczną. Następny w kolejce był Apple iPhone 3G z obsługą sieci WCDMA.
Było już trochę lepiej, ale też wiele mu brakowało do ideału. Apple iPhone 3GS jest dopiero trzecim telefonem amerykańskiej firmy ? czy w tak krótkim czasie udało się jej stworzyć produkt, w którym poprawiono błędy występujące we wcześniejszych telefonach? Do jakiej grupy klientów skierowany jest iPhone 3GS? Czy warto wydać ponad 2500 złotych na najnowszy produkt Apple?a, który de facto jest już na rynku od czerwca br., a jego cena w zasadzie w ogóle się nie zmienia?
Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszej recenzji.
| Co w zestawie | ||
oceń artykuł:
(4.2/5.0, 5 ocen)
Komentarze (4):
~Gość (2009.12.18 12:20)
2. Jest sposób na swobodny dostęp do całego systemu plików, aplikacje w tle i ogólnie większa kontrolę nad telefonem (jailbreak się kłania).
3. Google Earth nie jest preinstalowaną aplikacją.
4. Aplikacje w dock'u można swobodnie zmieniać, więc nie ma znaczenia które producent uznał za ważne.
5. GPS mało funkcjonalny? Od dłuższego czasu są dostępne nawigacje typu Navigon czy TomTom, nie wspominając o innych zastosowaniach (np. X-Motion GPS).
6. Autor się kilkukrotnie powtarza.
7. Brak klawiatury QWERTY nie może być minusem, po prostu są telefony z i bez. To tak jakby wytykać brak klawiatury komputerom typu slate.
8. Ogólnie czepianie się pierdół, no ale przy tej ilości tekstu to w sumie nie dziwota =)
Podsumowując: całkiem udana recka =D



