Gears of War
Unreal Engine III w natarciu
Po odpaleniu gry nie zostajemy uświadczeni żadnym filmem, który nakreśliłby nam fabułę, czy choćby aktualne wydarzenia. O przeszłości naszego bohatera i jego towarzyszy dowiadujemy się z czasem w trakcie samej zabawy, dzięki czemu autorzy mogli skupić się na doskonaleniu tego, co w zręcznościowych shooterach jest najważniejsze – akcji, klimacie i oprawach audio-video. Na początek zajmijmy się ostatnim aspektem. Gears of War w wersji na PC otrzymaliśmy równy rok (bez kilku dni) po wersji konsolowej (w Polsce gra ukazała się jednak miesiąc później, m.in. ze względu na dopracowywanie polskiej wersji).
Rok dla gier – a zwłaszcza dla ich wizualnej części – to nie taki mały kawałek czasu, jak mogłoby się wydawać. Nowsze produkcje oferują coraz to doskonalszą jakość wyświetlanego obrazu, a to co niegdyś zapierało dech w piersiach, nie robi już tak wielkiego wrażenia. Dlatego też studio odpowiedzialne za konwersję gry na komputery osobiste – polskie People Can Fly - wprowadziło kilka innowacji do i tak dobrze wyglądającego Unreal Engine III, pozwalając posiadaczom naprawdę mocnego sprzętu na cieszenie się pięknymi efektami. Nie potrzeba jednak małego, blaszanego potwora, aby cieszyć się oprawą graficzną. Gra na redakcyjnym sprzęcie chodziła na średnio-wysokich ustawieniach w rozdzielczości 1024x768 pikseli, oczywiście z DirectX’em w wersji 9.0c. Efekt widoczny na screenach – gra nawet na nie-high-endowym sprzęcie robi bardzo dobre wrażenie, mając szansę cieszyć oczy nawet tych, którzy za poprzeczkę ustawili sobie Crysisa. Silnik elegancko daje sobie radę z wyświetlaniem zarówno ciasnych pomieszczeń, jak i otwartych przestrzeni, rzadko występujące efekty wody wywołują pragnienie w ustach, a animacja postaci i praca kamery nasuwają na myśl hollywoodzkie filmy. Niektórzy mogą przyczepić się jedynie do dwóch rzeczy; wszystko się mieni, lśni i świeci, a krew wygląda jak żywcem wyjęta z komiksów. W niczym to oczywiście nie przeszkadza, a może jedynie pomóc w kreowaniu ,,oryginalnego” klimatu.
Jeśli chodzi o udźwiękowienie, to nie można powiedzieć nic złego. Muzyka jest niezwykle klimatyczna i doskonale wkomponowana w wydarzenie które widzimy na ekranie, raz ma na celu wzbudzenie strachu i niepewności, kiedy indziej ma nas zachęcić do walki i brzmi jakby żywcem wyciągnięta z ,,Żołnierzy kosmosu”. Podobnie jest z samymi kwestiami wypowiadanymi przez bohaterów. Każdy głos jest niezwykle trafnie dobrany, lektorzy bardzo wczuwają się w rolę, nie szczędząc niekiedy ostrych przekleństw, które swoją drogą zostały bardzo dobrze oddane i przetłumaczone na ich polskie ,,odpowiedniki”. Ciężko się natomiast wypowiedzieć na temat odgłosów strzałów, bowiem wszystkie bronie są absolutnie futurystyczne, i ciężko przewidzieć, czy tak właśnie by brzmiały. Wszystkie oprócz jednej – piły mechanicznej zamontowanej w jednym z karabinów, ta brzmi jak najbardziej naturalnie.
- dodaj komentarz (3)
- do ulubionych
- poleć znajomemu
-
oceń artykuł:
5.33/5










PCArena.pl 09.03.2008 13:27:37
Oto trzy dziedziny, na których rozwój ludzkość poświęca coraz więcej pracy, czasu i pieniędzy: eksploracja i podbój kosmosu, medycyna oraz militaria. Najbardziej zaawansowane stadium rozwoju posiada oczywiście ta ostatnia, bowiem od początku swego istnienia, rasa ludzka tworzy i robi użytek z broni - wzajemnie się unicestwia.
Link:
http://pcarena.pl/page/82478/Gears-of-War/
~Gość 07.02.2009 22:38:24
To jest finałowa walka, a ten koleś to generał RAAM. Moja taktyka była prosta. Walisz do niego z lancera, walisz, walisz i walisz (najlepiej na aktywnym przeładowaniu). Jak generał podejdzie, biegnij na przeciwległy koniec lokacji, pamiętając, by nie wchodzić do cienia. Z drugiego końca mapki znowu w niego walisz, walisz i walisz i tak aż do skutku. Na na wszelki wypadek, jakby Ci miało braknąć amunicji w lancerze, zaopatrz się WCZEŚNIEJ w snajperkę. Tyle.
~Gość 01.01.2009 21:59:15
Jestem w trakcie grania w GoW i mam problem z jednym potworem. Akcja rozgrywa sie na pociągu i wokół stwora latają nietoperze. Podpowiedz jak go zabij bo ja sie mecze i mecze i nie moge. Zatrzymałem sie na tym momencie.