TrackMania United
Wprowadzenie
Długo zastanawiałem sie jak ponownie podejść do tego tytułu. „Ponownie” – ponieważ jakiś czas temu mieliście możliwość zapoznania się z beta-wersją ów ścigałki. Preview zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Byłem pod wrażeniem dynamiki i możliwości rozgrywki, łudziłem się, że oficjalny realase będzie jeszcze bardziej wciągający. Kiedy jednak otrzymałem i zainstalowałem wersję finalną, spotkałem się z przemiłym Panem zawodem. Spodziewałem się niezliczonych godzin zabawy spędzonych przy PieCu, a im dłużej grałem tym szybciej chciałem skończyć. Czym jednak ta sytuacja jest spowodowana ? I skąd taka a nie inna ocena ? Odpowiedź poniżej...
Powrót do przeszłości
Francuzi ze studia Nadeo od kilku lat serwują nam tego, dorodnego taśmowca, niczym amerykanie „Modę na Sukces”. Z tą jednak – tycią – różnicą, że tutaj z wydania na wydanie dostajemy coś świeżego. Coś co pozwala nam iść do sklepu i nie żałować wydania kilkunastu, papierowych Chrobrych.
A tym czymś, jest jedna z najlepszych obecnie – rasowych – arcadówek, która na świecie znalazła i wciż odnajduje rzesze nieposkromionych maniaków prędkości.
Bazowym i rozpoznawczym elementem gry jest jej idea. Oparta na wręcz banalnym pomyśle. Ściganie się po superkrętych, zapętlających się i zwariowanych torach, małymi samochodzikami, osiągając ponaddźwiękowe prędkości. To taki powrót do przeszłości, do czasów dzieciństwa, do momentu, w którym spełnieniem życiowych marzeń, było posiadanie właśnie takiego zestawu. Po prostu banał... Tylko dlaczego dopiero Nadeo wpadło na wykorzystanie tej zabawki do stworzenia jej wirtualnego odzwierciedlenia ? (No... Może nie licząc dość leciwego już Rollcage’a)
Zanim jednak zaczniemy miotać się po torach, musimy przebrnąć przez szereg procedur. Pierwszą z nich jest spersonalizowanie gry. Brzmi poważenie ? Tak? I słusznie, bo efekty jakie za sobą niesie są równie ambitne. Całość sprowadza się do rejestracji w internetowym systemie (Spokojnie – bez internetu też da się grać). Wszystkiego dokonujemy z poziomu menu gry. Nick, pass mail, narodowość i możemy śmigać.
Po chwili rejestracji wita nas rozbudowane menu. W czasie rzeczywistym odświeżane są aktualne informacje ze strony community TrackManii – informacje o turniejach, eventach oraz innych dodatkach. W każdej chwili mamy możliwość podglądu nowych rekordów, na poszczególnych trasach. Całe środowisko jest dość dobrze zoptymalizowane, po to by wszystkie informacje były szybko i łatwo dostępne. I co by nie było – to menu podoba mi się jak żadne inne. Kiedy jednak pograć dłużej (dobrych kilka godzin), człowiek zacznie robić wszystko by w menu przebywać jak najkrócej. A wszystko za sprawą dziwnego plumkania docierającego do naszych uszu – śmiesznej – w dodatku, jednej, jedynej muzyki w środowisku – która potrafi zirytować do bólu ;)
- dodaj komentarz (15)
- do ulubionych
- poleć znajomemu
-
oceń artykuł:
5.33/5








Paluch 222 25.04.2007 19:59:16
Szkoda, dobrze się czytało. Obyś znajdował jeszcze dużo wolnego czasu, zwłaszcza że zbliża się okres letni :friday:. Powodzenia i do zobaczenia... wkrótce.
Co do samej gry to wygląda OK, dobrze czasem zagrać w wyścigówki ,,nieco" odbiegające od normalności.
Markus89 25.04.2007 12:12:36
Myślisz, że to sama przyjemność? :naughty:
Może kiedy masz naprawdę dużo czasu i zapału to tak, ale nie kiedy jesteś zajęty innymi sprawami i przełożony męczy Cię o tekst :P - niech Ci zresztą Yaro opowie :]
Praca jak praca, jeśli się na coś decydujesz musisz ją wykonać pokonując wszelkie trudności...
Markus89 25.04.2007 12:31:00
Potwierdzam - szczególnie jeśli naprawdę bardzo czeka się na daną grę.
Otóż to. Dlatego też między innymi redakcja liczy tyle osób (na dzień dzisiejszy jest to 6 aktywnych redaktorów + ja oraz Yaro - aktualizacja będzie niebawem ;]). Co z tego, że powiedzmy 4 redaktorów pisałoby masowo recki, skoro byłyby one pozbawione większego sensu, bo da się napisać reckę w 3 dni, ale nie zawiera ona tego "czegoś".
Grałem w w poprzednią odsłonę oraz w United i przyjemna gierka, świetnie sprawdzająca się jeśli masz 5-10 minut wolnego czasu, a innych gier nie opłaca się odpalać.
Matius 25.04.2007 12:15:49
a wracając do tematu do stwierdzam, że cała seria TrackMani to bardzo przyjemne gry. :) Sam czasem gram w Nations.
Matius 25.04.2007 11:31:29
AMDR a nie grałeś przypadkiem w TrackMania Nations? :P
Yaro 25.04.2007 11:55:55
AMD > Wahałem się jaka ocene wystawic TMU. Jednak mimo ze gra po X godzinach nudzi, to podczas zabawy jest poprostu super grywalna. DO tego ta grafa... Musialem ... Te "Okna" hehe - to taki nowy system powietrznego chlodzenia ;)
Chciałbym tą recenzją pożegnać się z czytelnikami PCA jako stały redaktor. Niestety styl życia jaki prowadzę, koliduje dość mocno z pracą w GameArenie. Na szczęście nie żegnam się całkowicie. Co jakiś czas nawiedzę serwis jakimś tekstem ;) Więc całkowicie na pewno się mnie nie pozbędziecie. Bedą to jednak zaledwie gościnne "występy".
Pozdrawiam ! Yaro
Yaro 25.04.2007 12:02:42
AA... Nad tym slowem chwilke sie zastanawialem. I nie zagladalem do slownika; napsialem jak napisalem ;) Co nie zmienia faktu ze: (http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=otwar%B3am&kat=18)
Cytat:
— Mirosław Bańko
Yaro 25.04.2007 12:19:00
Może kiedy masz naprawdę dużo czasu i zapału to tak, ale nie kiedy jesteś zajęty innymi sprawami i przełożony męczy Cię o tekst :P - niech Ci zresztą Yaro opowie :]
Praca jak praca, jeśli się na coś decydujesz musisz ją wykonać pokonując wszelkie trudności...
True true
Jednak jesli tylko znajde pare niewinnie zaplątanych w moim zyciorysie - wolnych godzin - postaram się coś skrobać.
BTW: Amd > dzieki za mile slowa